Zrobiłeś wszystko, co pisałem w poprzednim artykule? Masz włączoną siatkę, zablokowaną ostrość, telefon na statywie? Super. Ale to dopiero połowa sukcesu.

Możesz mieć kamerę za 50 tysięcy złotych, ale jeśli nagrasz film w ciemnej piwnicy, gdzie echo niesie się jak w studni – nikt tego nie obejrzy. Z drugiej strony: widziałem virale nagrane "ziemniakiem", które miały świetne światło i czysty głos.

W moim Poradniku Początkującego Filmowca zasada jest prosta: Fizyki nie oszukasz. Ale możesz ją wykorzystać na swoją korzyść, nie wydając ani grosza.

Oto jak ogarnąć studyjną jakość w domu, używając tylko okna i koca (serio).

1. Dźwięk jest ważniejszy niż Obraz

To brutalna prawda, którą powtarzam każdemu klientowi. Jeśli obraz będzie trochę nieostry – ludzie uznają to za "klimat". Jeśli dźwięk będzie trzeszczał albo będzie go zagłuszać kosiarka sąsiada – ludzie wyłączą film po 3 sekundach. Zły dźwięk męczy mózg.

Jak to naprawić za 0 zł?

  • Cisza na planie: Wyłącz klimatyzację, zamknij okno, wywal kota do drugiego pokoju.
  • Zrób namiot: Jeśli nagrywasz w pustym biurze, masz echo. Dźwięk odbija się od gołych ścian. Powieś koc na krześle za kamerze, połóż poduszki na biurku. Miękkie rzeczy "piją" dźwięk.
  • Dystans: Jeśli nie masz mikrofonu, telefon musi być blisko (max 1 metr od twarzy). Im dalej stoisz, tym więcej "pokoju" słychać, a mniej Ciebie.

🎥 Okiem Operatora: Na planach filmowych dźwiękowiec to bardzo ważna osoba. Jeśli on mówi "stop", to przerywamy ujęcie, nawet jak było idealne wizualnie. Szanuj uszy swojego klienta.

2. Światło: Okno to Twój Softbox

Wszyscy pytają: "Janek, jaką lampę kupić?". Odpowiedź: Masz już najlepszą lampę na świecie. Nazywa się Słońce.

W PDF-ie piszę o tym wyraźnie w Kroku 2: Unikaj ustawiania kamery w stronę słońca. Gdy stajesz na tle okna, Twoja twarz jest czarną plamą (kontrast).

Złota zasada ustawienia:

  • Znajdź okno.
  • Stań twarzą do niego (telefon jest między Tobą a szybą).

Światło dzienne pięknie wygładza zmarszczki i cienie pod oczami. To darmowy lifting.

⚠️ Pułapka Kolorów: Nigdy nie mieszaj światła dziennego (niebieskie) ze światłem żarówki w pokoju (żółte). Twój telefon zwariuje i Twoja skóra będzie wyglądać trupio. Zgaś światło w suficie. Zostaw tylko okno.

3. Tło: Nie przyklejaj się do śiany

To klasyczny błąd "gadających głów". Stajesz plecami do białej ściany jak do zdjęcia policyjnego. To wygląda płasko i nudno.

Wideo potrzebuje głębi. Odejdź od ściany na 1-2 metry. Niech za Tobą coś będzie – regał, kwiatek, kawałek pokoju. Gdy telefon złapie ostrość na Tobie, tło lekko się rozmyje (nawet bez trybu kinowego). To sprawia, że wyglądasz bardziej profesjonalnie i trójwymiarowo.

4. Pro Tip: Dwa telefony (Synchronizacja)

Chcesz wejść na wyższy poziom? Jeden telefon (lepszy) postaw na statywie jako kamerę. Drugi telefon włącz w trybie Dyktafon i włóż do kieszeni koszuli (lub połóż na biurku tuż przed sobą, poza kadrem).

Masz teraz obraz HD i dźwięk jak z mikrofonu krawatowego. Ale jak to połączyć? Zrób to, co robimy w kinie: KLAŚNIJ. Zacznij nagrywać na obu telefonach i głośno klaśnij w dłonie. W montażu zobaczysz ten moment (duży skok na wykresie dźwięku) i idealnie dopasujesz ścieżki. Proste, darmowe, genialne.

PODSUMOWANIE

Dobre wideo to nie magia. To technika. Dobre światło + czysty dźwięk = Autorytet. Ciemny obraz + echo = Amatorszczyzna.

Wybór należy do Ciebie, zwłaszcza że oba warianty kosztują tyle samo (czyli zero).

W następnym, ostatnim wpisie z tej serii, weźmiemy te wszystkie nagrania i pokażę Ci, jak je zmontować w telefonie, żeby to miało ręce i nogi.

Chcesz mieć wszystkie te techniki w jednym miejscu, żeby wydrukować i powiesić nad biurkiem? 👉 Pobierz darmowy PORADNIK POCZĄTKUJĄCEGO FILMOWCA SMARTFONEM

Do zobaczenia w montażowni (czyli na kanapie)! Janek